Są to stołki prawie
dwudziestoletnie, po przejściach, ostatnio używane jedynie pomocniczo przy
remoncie mieszkania. Jak widać mają iście opłakany stan, muszę je skleić, w
niektórych miejscach użyć szpachli do drewna i przede wszystkim zeszlifować
resztki starego lakieru.
Uff … stołki przygotowane do
pracy.
Maluję powierzchnię podkładem
gruntującym, po wyschnięciu szlifuję papierem ściernym i maluję farbą akrylowa
na biało.
 |
Copyright 2012 © By shabbychic-decoupage.blogspot.com |
Czekam aż wyschnie farba, po czym zwykłą zmoczoną gąbką kuchenną
tapuję wszystkie brzegi. Maluję pędzelkiem brzeg, cieniutką linię w kolorze
brązu farbą akrylową oczywiście a następnie gąbką góra – dół tak jakbym
stawiała pieczątkę, dokładnie tak jak pani na poczcie w okienku i w ten sposób
otrzymałam taki efekt.
 |
Copyright 2012 © By shabbychic-decoupage.blogspot.com |
 |
Copyright 2012 © By shabbychic-decoupage.blogspot.com |
 |
Copyright 2012 © By shabbychic-decoupage.blogspot.com |
 |
Copyright 2012 © By shabbychic-decoupage.blogspot.com |
 |
Copyright 2012 © By shabbychic-decoupage.blogspot.com |
 |
Copyright 2012 © By shabbychic-decoupage.blogspot.com |
 |
Copyright 2012 © By shabbychic-decoupage.blogspot.com |
Mogłabym zostawić stołeczki w
takim stylu, ale niestety siedziska są strasznie zniszczone i nieładnie
wyglądają. Aby trochę zamaskować ów
defekty stołeczków, na stołeczkach umieściłam rustykalne motywy.
 |
Copyright 2012 © By shabbychic-decoupage.blogspot.com |
 |
Copyright 2012 © By shabbychic-decoupage.blogspot.com |
Efekt mnie wciąż nie satysfakcjonuje,
chodzi o tę nieszczęsną część do siedzenia, jest bardzo zniszczona i
postanowiłam zrobić tapownie wokół motywów tą samą brązową farbą akrylową. Tym
razem maczam gąbkę w farbie i oczywiście „stempluję” góra – dół.
 |
Copyright 2012 © By shabbychic-decoupage.blogspot.com |
 |
Copyright 2012 © By shabbychic-decoupage.blogspot.com |
 |
Copyright 2012 © By shabbychic-decoupage.blogspot.com |
 |
Copyright 2012 © By shabbychic-decoupage.blogspot.com |
Potem polakierowałam stołeczki lakierem akrylowym matowym.
Bardzo mi się podobały, ale tylko do momentu wytapowania wokół motywów. Skoro blat był podniszczony to wyszedł akurat jak Shabby Chic, najwżej możnabyło dać grubiej jasnej farby. Teraz wydają mi się za ciemne a motyw sie gubi. No ale to tylko moja opinia ;) czytam dalej bloga, wciagnał mnie :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTo jest bardzo słuszna uwaga. Sama miałam do siebie żal, że nie do końca przemyślałam wykończenia blatów stołków. Pierwsze - powinnam była nic nie robić, drugie zostawić tylko wlepiony motyw (choć uważam, że było to najgorsze z możliwych rozwiązań, coś jakby brakowało, sama nie wiem co), trzecie - nie wklejać motywów, a tylko zrobić tapowanie na powierzchni blatów. W desperacji chciałam nawet zerwać motywy i jeszcze raz przemalować na biało, ewentualnie zrobić lekkie tapowanie, bo naprawdę wygląda na nogach stołków ładnie. Cóż pierwsze koty z płoty, człowiek uczy się na własnych błędach, za uwagi, dziękuję, tym bardziej, że sama miałam tu dylemat i jak widać nie ja jedna. Może jak mnie najdzie, to poprawię te nieszczęsne blaty. Pozdrawiam.
UsuńOj ile razy chciałam zamalowywać, ale potem coś dorabiałam i nawet pasiło. Fajnie, że pokazujesz jak to robisz, jak było najpierw i jak etapami idzie robota naprzód. Bardzo mi się podoba Twój styl. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję. To są moje pierwsze prace i wcale nie zraża mnie to, że coś może i nie wyszło, bo to jest świetny powód, żeby nauczyć się tak, by potem wychodziło, jak należy. Tym bardziej, że jak się już zrobi i człowiek popatrzy krytycznym wzrokiem, to sam widzi co i jak nie klapuje :)
OdpowiedzUsuń